| Trochę historii |
|
Hale namiotowe | miód | sms marketing Problem rejestrowania, przechowywania i odtwarzania dźwięku interesował ludzi od stuleci. Stąd wszelkiego rodzaju maszyny mówiące, pozytywki, polifony, katarynki i inne urządzenia grające. Nie można było jednak dzięki nim rejestrować dźwięku i później go odtwarzać, do tego celu bowiem potrzebna była wiedza o tym co to jest dźwięk, oraz jakie są podstawowe prawa rządzące ruchem falowym. W połowie wieku osiemnastego, najpierw francuski uczony Duhamel, a po nim angielski drukarz Leon E. Scott, pracujący w Paryżu, zapisali po raz pierwszy dźwięk, bez możliwości jednak jego odtworzenia. Dokonali tego za pomocą różnych przyrządów, działających jednak na tej samej zasadzie: do drgającego ciała przymocowany był rylec, kreślący obraz drgań, na przesuwającym się pod nim papierze pokrytym sadzą. Otrzymywano linię falistą, na której wyraźnie można było odczytać takie parametry dźwięku jak częstotliwość i amplituda. Scott był tak zadowolony ze swojego osiągnięcia, że nie zaprzątał sobie nawet głowy sposobami odtwarzania tak zapisanego dźwięku. Twierdził, że z zarejestrowanych linii drgających umysły ludzkie nauczą się z łatwością czytać treść zapisu. plastyfikatory | phone card | Gry |


